„Naród Polski przesyła Obywatelom Wielkiej Unii Amerykańskiej braterskie pozdrowienie wraz z zapewnieniem najgłębszego podziwu dla stworzonych przez Was instytucji w których Wolność, Równość i Sprawiedliwość znalazły swój najwyższy wyraz, stając się gwiazdą przewodnią dla wszystkich nowoczesnych demokracji” – tymi słowami otwiera się Polska Deklaracja, przekazana w 1926 roku prezydentowi Stanów Zjednoczonych Calvinowi Coolidge’owi z okazji 150-lecia amerykańskiej Deklaracji Niepodległości. Właśnie mija 100 lat od tego wydarzenia.
Deklarację podpisało ponad 5,5 miliona Polaków, co stanowiło 1/6 ówczesnej ludności kraju. Podpisy złożyli członkowie polskiego rządu, samorządowcy, przedstawiciele duchowieństwa i wspólnot religijnych, organizacji społecznych i politycznych, naukowcy, przedsiębiorcy, artyści i zwykli obywatele – przede wszystkim młodzież, gdyż podpisy zbierane były również w szkołach.
Na listach odnaleźliśmy m.in. podpis marszałka Józefa Piłsudskiego, honorowego obywatela Torunia (tytuł przyznano mu dwa dni po śmierci – 14 maja 1935 r).
Znaleźliśmy również podpis dziesięcioletniego Maksa Klinickiego, ucznia Powszechnej Szkoły Męskiej w Brodnicy nad Drwęcą, późniejszego absolwenta Szkoły Podoficerskiej Piechoty w Toruniu, uczestnika kampanii wrześniowej 1939 r., walk pod Tobrukiem, a wreszcie uczestnika kursów dla kandydatów na Cichociemnych. Przypomnijmy, że ppor. Maksymilian Klinicki ps. „Wierzba 2” do kraju skoczył ze spadochronem w nocy z 30/31maja 1944 r. Całe życie związany był z Brodnicą, gdzie pochowany został na cmentarzu parafialnym.
Wyszukaliśmy także podpis trzynastoletniego S. Sędziaka ucznia Państwowego Gimnazjum Męskiego im. Adama Mickiewicza w Grodnie. Stanisław Sędziak był później absolwentem Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej, w czasie kampanii wrześniowej walczył w rejonie Puław, dotarł do Francji, a po jej upadku do Wielkiej Brytanii. Przeszkolony w zakresie dywersji do kraju skoczył w nocy z 3/4 września 1942 r. w ekipie IX tj. w jednej z pierwszych ekip. Ppłk dypl. Stanisław Sędziak po wojnie był związany z Toruniem i tu, na cmentarzu przy ul. Gałczyńskiego, został pochowany.
Zachęcamy do wczytania się w Polską Deklarację (dostępna jest w internecie). Przy odrobinie szczęścia znajdziemy własnoręczne podpisy osób, które znaliśmy lub które znamy tylko z rodzinnych przekazów, naszych dziadków lub pradziadków. Spojrzenie na podpis własnego dziadka z czasów, gdy był młodszy niż my teraz może wywołać spore emocje…
/Tekst: Tomasz Hanuszewski MHW/
