Jesteśmy dumni z bohaterów, którzy walczyli za naszą wolność. Szczególnie bliscy naszym sercom są związani z Toruniem Cichociemni, których sylwetki i dokonania przedstawialiśmy tu wielokrotnie i których groby otaczamy opieką. Tym bardziej przykro, że szacunku i uznania dla zasług polskich patriotów nie widać w sposobie ich upamiętnienia w nazwach toruńskich ulic. 7 lipca 2025 roku na stronie naszego Muzeum wspominaliśmy sylwetkę ppłk. dypl. Stanisława Sędziaka ps. ”Warta”, który od 2010 roku jest patronem ulicy na lewobrzeżu – niestety – na tabliczkach z nazwą ulicy pominięto jego imię i stopień. Uchwała Rady Miasta nie uwzględniła wysokiego stopnia wojskowego bohatera, którego imieniem szczyci się nawet Zachodniopomorska Brygada Obrony Terytorialnej w Szczecinie. Brak tego istotnego elementu jest zapewne tylko niedopatrzeniem, który można nadrobić, wszak inicjatywa uchwałodawcza przysługuje miejskim radnym, prezydentowi, a wreszcie nam – mieszkańcom. Ulica Sędziaka nie jest jedynym niechlubnym przypadkiem. Między ulicami Polną i Traktorową znajdują się ulice Augusta E. Fieldorfa ps. „Nil” i Leona Strehla (bez stopni wojskowych i naukowych). Pierwszy z nich był generałem brygady, drugi pułkownikiem i doktorem medycyny. Co istotne, w uchwale 665/09 RM Torunia widnieje zapis o nadaniu ulicom nazw gen. Augusta E. Fieldorfa „Nila” i płk. dr. Leona Strehla. Dlaczego stopni zabrakło na tabliczkach – nie potrafimy zrozumieć. Trzeba przyznać, że nie jest to wyłącznie specyfika naszego miasta. W Brodnicy uchwałą Rady Miasta nr XIX/230/96 z 20 czerwca 1996 r. jednej z ulic nadano nazwę Maksymiliana Klinickiego zaś tabliczka informuje o ulicy Klinickiego. Nie dość, że na tablicy pominięto imię pochodzącego z Brodnicy Cichociemnego, to w uchwale RM nie uwzględniono jego stopnia wojskowego. Podobnie w Chełmży: w spisie ulic widnieje ulica Mieczysława Szczepańskiego, zaś na tabliczkach M. Szczepańskiego. Patronem tej ulicy jest oczywiście kpt. art. Mieczysław Szczepański, uczeń miejscowego gimnazjum, Cichociemny, stracony pod fałszywymi zarzutami wyrokiem sądu wojskowego w kwietniu 1945 r. Dla wszystkich osób związanych z mundurem, może dla cywili mniej, bezspornym jest fakt, że wysoki stopień wojskowy jest uhonorowaniem wieloletnich zasług i przedmiotem dumy, zupełnie niezrozumiałe jest zatem, dlaczego i Toruń, i sąsiednie miasta na tabliczkach ulicznych stopnie wojskowe traktują po macoszemu…
/Tekst: Tomasz Hanuszewski MHW/
